jarmuta Szczawnica

W kolejnym meczu ligowym drużyna Jarmuty traci ciężko wywalczone prowadzenie praktycznie w ostatniej akcji meczu. Tak było w poprzedniej kolejce w meczu z Kolejarzem, tak samo niestety zakończył się kolejny mecz z Olimpią. W 90’ do piłki zagranej wzdłuż pola karnego dochodzi jeden z napastników i dogrywa piłkę na 6 metr do nadbiegającego Baranowskiego który pewnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonuje Gołdyna.
Pierwsza połowa meczu bez większej „historii”. Gra w środku pola obydwu drużyn nie zaowocowała wieloma sytuacjami bramkowymi. W 9’ po rzucie wolnym wykonywanym przez Dawida Piszczka kilku centymetrów brakuje Ojrzanowskiemu do zmiany kierunku lotu piłki, a w 38’ dogodnej sytuacji nie wykorzystuje Damian Kubicki z zespołu gości. I to były jedyne godne odnotowania sytuacje pod bramkami w tej części.
W drugiej połowie początkowo inicjatywę przejęli piłkarze z Pisarzowej i prowadzili grę na połowie przeciwnika. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał w 53’ ponownie wyróżniający się nie tylko warunkami fizycznymi Damian Kubicki. W kolejnej akcji z 58’ po dośrodkowaniu Jacka Pietrzaka nieczysto uderzył piłkę głową Damian Mrówka i w dalszym ciągu kibice w Szczawnicy nie mogli cieszyć się z bramki w tym spotkaniu.
Kolejną składną akcję gospodarze przeprowadzili w 68’ gdy po szybkim wyjściu z własnej połowy i przegraniu piłki przez kilku zawodników ciekawą okazję miał Dawid Piszczek, którego uderzenie zza pola karnego minęło bramkę Tomasika. Dwie minuty później Jarmuta objęła prowadzenie w tym spotkaniu. Kolejna akcja skrzydłem przeprowadzona przez Jacka Pietrzaka zakończyła się podaniem wzdłuż bramki Olimpii, a piłkę z najbliższej odległości pomimo „asysty” obrońcy pakuje do bramki Marcin Talarczyk.
Końcówka spotkania to chaotyczne ataki dążącej do wyrównania drużyny z Pisarzowej i próby szybkich akcji Jarmuty. Jedna z nich w 85’ mogła zakończyć się bramką Jacka Pietrzaka który wyszedł na pozycję sam na sam z bramkarzem, który dalekim wybiegiem z bramki w ostatniej chwili wybił piłkę spod nóg napastnika Jarmuty.
Mecz zakończył się remisem po akcji opisanej na samym początku. Zdobyty jeden punkt z pewnością nie jest satysfakcjonujący a bramka stracona praktycznie w ostatniej akcji meczu jeszcze długo będzie „śniła się po nocach” obrońcom Jarmuty.
– W tym meczu zamiast pełnej puli straciliśmy dwa punkty. Nasi rywale choć plasują się od nas wyżej w tabeli niczym nas nie zaskoczyli. Grali prosty futbol polegający na wbijaniu piłek ze swojej połowy w nasze pole karne, z którymi łatwo sobie radziliśmy. Niestety i my w pierwszej odsłonie nie stworzyliśmy sobie klarownych okazji do zdobycia bramek. Na domiar złego nie potrafiliśmy utrzymać korzystnego dla nas rezultatu tracąc gola w ostatnich kilkudziesięciu sekundach spotkania. Z tej perspektywy remis uważam za stratę dwu „oczek” – podsumował spotkanie grający trener Jarmuty Jacek Pietrzak.

Jarmuta – Kolex Szczawnica – Olimpia Pisarzowa 1-1 (0-0)

1-0 71’ Marcin Talarczyk
1-1 90’ Tomasz Baranowski

Jarmuta: Henryk Gołdyn – Kamil Jasiurkowski, Łukasz Ojrzanowski, Diop Abdoviae, Dawid Piszczek – Marcin Talarczyk (88’ Tomasz Mastalski), Mateusz Mlak (55’ Marcin Pietrzak), Michał Noworolnik, Kamil Kuziel (85’ Dawid Ciesielka), Damian Mrówka – Jacek Pietrzak

Olimpia : Piotr Tomasik – Bartłomiej Olszanecki, Daniel Pociecha, Albert Szkaradek, Krystian Koralik – Piotr Nawalaniec, Jakub Wańczyk, Arkadiusz Korcz (75’ Marcin Smoleń), Adam Tumidaj – Damian Kubicki, Krzysztof Kordeczka (78’ Tomasz Baranowski)

żk: Mateusz Mlak, Jacek Pietrzak (Jarmuta), Jakub Wańczyk, Krystian Koralik, Arkadiusz Korcz (Olimpia)

źródło: www.facebook.com/ksJarmuta

fot. infoszczawnica.pl/fke

ZOSTAW ODPOWIEDŹ