Bardzo prawdopodobne jest, że w ostatnim czasie po Bereśniku spaceruje niedźwiedź – widziano go już kilka razy, schodzi także w dół do Sewerynówki.

Leśnicy podkreślają, że niedźwiedzie, które żyją w Beskidzie Sądeckim są o wiele bardziej dzikie niż te żyjące w Tatrach. Tym samym są skryte i omijają ludzi. Najwięcej śladów pozostawiają właśnie teraz na jesieni, bo intensywnie żerują nabierając tłuszczu na zimę.

Leśnicy nie mają też wątpliwości, że w Beskidzie Sądeckim będzie coraz więcej niedźwiedzi. Ich populacja bardzo wzrosła na Słowacji i Bieszczadach. Młode osobniki będą więc szukać własnych terytoriów.

Co zrobić, kiedy podczas górskich wędrówek spotkamy niedźwiedzia? Szczególnie ostrożni powinniśmy być po zmroku. Niedźwiedzie mają znakomity węch i słuch, starają się unikać bezpośredniego kontaktu z człowiekiem. Kiedy już spotkamy zwierzę na naszej drodze najważniejsze jest zachowanie zimnej krwi. W żadnym wypadku nie powinniśmy się rzucać się do ucieczki. Tym bardziej, że praktycznie nie mamy żadnych szans, gdyż niedźwiedzie potrafią osiągnąć szybkość nawet 60 km na godz. W sytuacji, kiedy zwierzę jeszcze nas nie zauważyło, należy wycofać się powoli i cicho. Kiedy już nas widzi – wówczas należy zachować spokój, zostać w miejscu i obserwować jego reakcję. Najczęściej miś sam zejdzie nam drogi. Jeśli mimo to podejdzie bardzo blisko i zaczynie nas dotykać, należy położyć się płasko na brzuchu, osłonić rękoma głowę i szyję albo na boku w pozycji takiej jak ułożony jest płód, z głową wciśniętą między kolana, i udawać martwego. Niedźwiedź nas obwącha i pójdzie dalej.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here