jarmuta Szczawnica

Rozbudzone apetyty kibiców Jarmuty po ostatnich dobrych występach swoich zawodników zostały dosyć brutalnie sprowadzone na ziemię nie przez drużynę Płomienia Limanowa, ale przez samych piłkarzy gospodarzy. Przegrali mecz popełniając mnóstwo błędów w grze obronnej ale też nie mając żadnego pomysłu na sforsowanie obrony przeciwnika.
Już w 1’ spotkania sygnał ostrzegawczy, że w tym meczu może nie być łatwo nie zamienił na bramkę jeden z napastników Płomienia. Po rykoszecie piłka dosyć niespodziewanie spadła pod nogi zaskoczonego Golonki który nie zdołał jednak pokonać dobrze interweniującego w tej sytuacji Mateusza Borzęckiego. W 5’ z drugiej strony boiska lobem z 30 metrów próbował pokonać bramkarza gości Marcin Talarczyk.
W 16’ pierwszą bramkę spotkania zdobywa wyróżniający się w całym spotkaniu Konrad Koza. Do dośrodkowywanej piłki w pole karne wychodzi nasz goalkeeper i piąstkując piłkę trafia w plecy Ojrzanowskiego tak nie szczęśliwie, że ta spada pod nogi zawodnika Płomienia który zdobywa swojego gola.
Kolejne minuty należą do gospodarzy, którzy w tym czasie stwarzają zagrożenie po rzucie rożnym i uderzeniu głową Ojrzanowskiego i mocnym strzale zza pola karnego Damiana Mrówki wybronionego przez bramkarza. Kiedy w 33’ po bezmyślnym faulu na wychodzącym na wolne pole Talarczyku sędzia spotkania pokazuje czerwoną kartkę Smoleniowi wydaje się że drużyna Jarmuty zdoła jeszcze odwrócić niekorzystny przebieg spotkania. Przed przerwą jedyną groźną sytuację stwarza Płomień po uderzeniu z rzutu wolnego Konrada Kozy.
Druga połowa rozpoczyna się niestety znowu od błędu w obronie i nieporozumieniu między obrońcą a bramkarzem. Do piłki zagrywanej w boczną strefę pola karnego wychodzi Borzęcki i wybija piłkę do środka pola wprost pod nogi Łukasza Bukowca, który wykorzystuje sytuację i lobem z 40 metrów zdobywa bramkę na 0-2.
Jarmuta mogła złapać „kontakt” bramkowy w 52’ ale główka Marcina Pietrzak przelatuje nad poprzeczką. Dopiero uderzenie z rzutu karnego wywalczonego po indywidualnej akcji przez Kamila Kuziela pozwala pokonać w bramce Płomienia Łukasza Kozę.
Kolejne minuty meczu upływają na kolejnych atakach środkiem boiska przez gospodarzy rozbijanych przez dobrze grających defensorów gości i kolejnych prostych błędach i faulach w obronie po których drużyna Płomienia stwarzała zagrożenie pod bramką Borzęckiego. Ostatnia bramka jest konsekwencją odsłonięcia i kolejnych błędów indywidulanych, których ilością w tym spotkaniu można byłoby obdzielić kilka ostatnich meczy Jarmuty.
Podsumowaniem tego meczu może być sytuacja jeszcze z 84’ kiedy piłka po uderzeniu z dystansu odbija się od słupka wprost pod nogi nadbiegającego Damiana Mrówki, który z 6 metrów trafia w poprzeczkę pustej bramki.
W piękne słoneczne popołudnie przychodzi sympatykom Jarmuty przeżyć „gorycz porażki” na własne życzenie, kiedy grając godzinę w przewadze jednego zawodnika po indywidulanych błędach tracimy bramki. Mecz pokazał, że zbyt wcześnie wiele osób i samych zawodników uwierzyło w swoje umiejętności co w tym dniu przyniosło wręcz przygnębiające wrażenie. Od reakcji na tą „lekcję pokory” zależy jak będą wyglądały pozostałe spotkania tej rundy.
– Dzisiejszy mecz to festiwal błędów i prezentów z naszej strony. Wszystkie bramki straciliśmy po delikatnie mówiąc niefortunnych interwencjach naszego bramkarza. Niestety nikt z naszych graczy nie potrafił pokierować zespołem, a przecież za rywali mieliśmy nie najwyżej notowanego przeciwnika. Mam nadzieję, że szybko odbudujemy się mentalnie bo czekają nas teraz mecze z mocniejszymi rywalami – powiedział po meczu trener Jarmuty Jacek Pietrzak.

Jarmuta – Kolex Szczawnica – Płomień Limanowa 1-3 (0-1)
0-1 16’ Konrad Koza
0-2 49’ Łukasz Bukowiec
1-2 59’ Kamil Kuziel (rzut karny)
1-3 82’ Maciej Kęska

Jarmuta: Mateusz Borzęcki – Kamil Jasiurkowski, Łukasz Ojrzanowski, Diop Abdoviae, Dawid Piszczek – Marcin Talarczyk, Marcin Pietrzak, Michał Noworolnik (65’ Mateusz Mlak), Kamil Kuziel, Jakub Salamon (56’ Tomasz Mastalski) – Damian Mrówka

Płomień : Łukasz Koza – Karol Hałapa, Szymon Koza, Bartłomiej Zawada, Michał Smoleń – Dominik Dudek (46’ Maciej Kęska), Sylwester Jantas, Krzysztof Golonka (57’ Adrian Haszczyc), Mariusz Golonka – Konrad Koza, Łukasz Bukowiec (87’ Szymon Wydra)

żk: Michał Noworolnik, Kamil Kuziel, Marcin Talarczyk, Łukasz Ojrzanowski (Jarmuta), Konrad Koza, Sylwester Jantas (Płomień)
czk: Michał Smoleń (Płomień)

źródło: www.facebook.com/KsJarmuta

fot. infoszczawnica.pl