ks jarmuta szczawnica

Piąta kolejka spotkań rozegranych w nowosądeckiej klasie okręgowej (V liga) przyniosła kolejne zwycięstwo drużynie ze Szczawnicy.

Orkan Raba Wyżna w zeszłym sezonie klasy okręgowej zajęła wysoką czwartą lokatę. Na swoim boisku jako gospodarz była najgroźniejsza nawet dla czołowych drużyn z V ligi. Zwycięstwo Jarmuty na tym trudnym terenie jest wynikiem w który przed meczem nawet najwięksi optymiści nie wierzyli, tym bardziej że w tym spotkaniu drużyna z uzdrowiska wystąpiła osłabiona brakiem swojego kapitana Jacka Pietrzaka. W pierwszym składzie w jego miejsce wyszedł Jakub Salamon i to właśnie po jego indywidulanej akcji z 6’ była pierwsza dogodna sytuacja meczu której nie wykorzystał Marcin Talarczyk.
Gospodarze odpowiedzieli już w 8’ gdy po dograniu piłki przez Skawskiego w dogodnej sytuacji sam na sam z bramkarzem przegrał pojedynek napastnik Orkana. Kolejne sytuacje dla gospodarzy również nie zakończyły się strzeleniem bramki. W 26’ napastnik gospodarzy Filipek ponownie przegrał pojedynek z Borzęckim, a w 29’ mocne uderzenie z dystansu wypuszcza bramkarz Jarmuty, a obrońcy ratują sytuację blokując dobitkę.
Jarmuta schowana na własnej połowie szukała swoich szans w szybkich kontratakach, a jedyną sytuację miał w 31’ Talarczyk jednak jego uderzenie okazało się zbyt słabe. Jeszcze w 34’ swoich sił próbował Filipek, a w 39’ z rzutu wolnego uderzał jeden z pomocników Orkana.
Dosyć niespodziewanie to Jarmuta objęła prowadzenie w tym meczu. W 40’ po rzucie z autu w polu karnym umiejętnie Talarczyk ograł obrońcę gospodarzy i został przez niego powstrzymany faulem. Podyktowaną przez arbitra jedenastkę na bramkę zamienił Kuziel. Przed przerwą mógł podwyższyć jeszcze Damian Mrówka ale uderzenie głową przeszło nad poprzeczką bramki Dawida Możdżenia.
Orkan najwyraźniej miał w tym meczu dłuższą przerwę bo gospodarze bardzo źle weszli w drugą połowę spotkania. Pierwszy atak Jarmuty zakończył się dośrodkowaniem z lewej strony na głowę Talarczyka który zdobywa swoją bramkę. W kolejnych 5’ Jarmuta mogła zdobyć kolejne dwa gole gdy dwukrotnie sam na sam z bramkarzem swoje pojedynki przegrywa Damian Mrówka.
Dopiero w 57’ Orkan stworzył sytuację pod drugą bramką co świadczyło że gospodarze powoli dochodzą do siebie po pierwszych minutach drugiej części. W 61’ na środku boiska „potyka” się Możdżeń a trzech piłkarzy Jarmuty nie wykorzystuje sytuacji 3 na 1 i nie oddaje strzału na bramkę. Kapitan Orkana rehabilituje się w pełni w 63’ gdy po zagraniu ze środka pola za linię obrony skutecznym lobem umieszcza piłkę w długim rogu bramki Borzęckiego.
Napór gospodarzy najczęściej kończy się dośrodkowaniami w pole karne wybijanymi przez obrońców a pilnująca wyniku Jarmuta szuka swoich szans w kolejnych kontratakach. W 73’ w krótkim rogu próbuje piłkę ulokować Kuziel ale Dawid Możdżeń jest na swoim posterunku. Podobnie w 74’ po uderzeniu z pola karnego Mrówki.
Ostateczne rozstrzygnięcie przynosi ładna akcja z 81’ kiedy po kolejnym kontrataku z lewej strony dośrodkowuje Kozielec a nadbiegający w środku pola karnego Mrówka pewnym uderzeniem z 8 metrów „pakuje” piłkę pod poprzeczkę bramki Orkana.
Do końca meczu wynik już nie uległ zmianie, a drużyna Jarmuty dosyć nieoczekiwanie wywozi cenne 3 pkt z trudnego terenu.

Orkan Raba Wyżna – Jarmuta – Kolex Szczawnica 1-3 (0-1)

0-1 40’ Kamil Kuziel (rzut karny)
0-2 46’ Marcin Talarczyk
1-2 63’ Robert Możdżeń
1-3 81’ Damian Mrówka

Orkan : Dawid Możdżeń – Kamil Rapta, Daniel Skwarek, Robert Możdżeń, Mateusz Lenart (74’ Wojciech Traczyk) – Paweł Gromczak, Patryk Skawski, Robert Teper, Mateusz Pluta (80’ Łukasz Rapta) – Łukasz Kasiniak (56’ Kamil Traczyk), Patryk Filipek

Jarmuta: Mateusz Borzęcki – Kamil Jasiurkowski, Łukasz Ojrzanowski, Diop Abdoviae, Dawid Piszczek – Marcin Talarczyk, Marcin Pietrzak (60’ Mateusz Mlak), Michał Noworolnik, Kamil Kuziel, Jakub Salamon (74’ Miłosz Kozielec) – Damian Mrówka (88’ Dawid Ciesielka)
żk: Miłosz Kozielec (Jarmuta),

tekst i foto: www.facebook.com/KsJarmuta